Hummus dla początkujących

Długo wydawało mi się, że zrobienie hummusu to jakaś bliskowschodnia magia, drogie, niedostępne składniki, dużo pracy... lepiej oszczędzić sobie czasu, zachodu i po prostu go kupić. Nic jednak nie równa się z domowym hummusem, który w wykonaniu jest zaskakująco prosty.

 

Czyja receptura?
Wojna o to, kto wymyślił hummus toczy się między Izraelem a Libanem. Wiadomo, że to bardzo stara receptura – pochodzi z XII lub XIII wieku. Większość źródeł wskazuje jednak na Liban, jako ojczyznę hummusu, choć pasta jest popularna niemal na całym Bliskim Wschodzie, a obecnie jest znana niemal na całym świecie. Liban podejmował próby zastrzeżenia produktu pod nazwą hummus. To się jednak nie udało, potrawa przyrządzana jest od wieków, na różnych terenach, zatem ciężko dociec, skąd tak naprawdę pochodzi. Istotne, że hummus pokochał cały świat. Nic dziwnego. Przyrządzona na bazie ugotowanej ciecierzycy, z dodatkiem tahini, czosnku, oliwy, przypraw i soku z cytryny, jest wspaniałym i pożywnym dodatkiem do pieczywa.

Co dobrego w hummusie?
Ciecierzyca jest fantastycznym źródłem białka i węglowodanów. Zawiera między innymi dużo fosforu, potasu, cynku, witamin z grupy B, żelazo i magnez. Polecany jest dla anemików, kobiet w ciąży, diabetyków, osób odchudzających się, posiadających niską odporność. Zawiera też cenny błonnik i ma niski indeks glikemiczny, co powoduje, że szybko stajemy się syci. Jest fantastyczna jako pasta do różnego rodzaju pieczywa czy dip do warzyw na przekąskę. Idealne nadaje się do urozmaicenia diety biegacza, który potrzebuje przede wszystkim wartościowego pożywienia, bogatego w jak najwięcej składników mineralnych.

To do dzieła!
Choć przepisów na hummus można znaleźć tysiące, dodam i swój, sprawdzony. Również i po to, by nie szukać notatki z przepisem zapisanym na opakowaniu po budyniu. Sprawa jest banalnie prosta!


SKŁADNIKI
200 g suchych ziaren ciecierzycy
minimum 4 kopiaste łyżki stołowe tahini (można przygotować samodzielnie, ja kupuję gotowy słoik)
4 ząbki czosnku
4 łyżki stołowe oliwy z oliwek
4 łyżki stołowe zimnej wody (czasem dolewam więcej, gdy hummus wychodzi zbyt suchy)
sok z połówki cytryny
płaska łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
pół łyżeczki mielonej kolendry
dwie szczypty ostrej papryki
sól, pieprz do smaku





Do urozmaicenia smaku: świeża bazylia, oliwki, świeża kolendra, suszone pomidory...


1. Ziarna płuczemy kilka razy. Moczymy w wodzie całą noc. Trochę pęcznieją i wchłaniają wodę, więc dobrze umieścić je w większym naczyniu i zalać wodą kilka centymetrów nad poziom ziaren – by nie wyschły. Wydają charakterystyczny dźwięk – delikatne stukanie, pękanie... Za pierwszym razem nie mogłam tego zlokalizować, szukałam kapiącej gdzieś za szafką wody...

2. Odlewamy wodę, w której cieciorka się moczyła, płuczemy dokładnie ziarna. Zalewamy świeżą wodą, dodajemy  niewielką ilości soli. Gotujemy do miękkości. Ja zwykle gotuję je dwie godziny. Odstawiamy do wystudzenia.
Trzeba co jakiś czas zebrać szumek.

3. Do miski wsypujemy ziarna, dodajemy tahini (trzeba je rozmieszać, gdyż w słoiczku się rozwarstwia), przeciskamy czosnek przez praskę, kolejno dodajemy oliwę, wodę, wciskamy sok z cytryny i przyprawy, i blendujemy. Im dłużej będziemy blednować, tym hummus będzie lepszy. Wodę i oliwę dolewam często na oko – gdy widzę, że pasta jest zbyt sucha, dolewam wody i blenduję dalej. Konsystencja powinna być kremowa, wilgotna, puszysta. Nie można przesadzić w drugą stronę – hummus nie powinien zlewać się z łyżki jak zupa.

Wygodniej blenduje się w szerszym naczyniu, np. misce.




4. Dodajemy dodatki – bazylię, kolendrę lub pomidory. Oczywiście nie wszystkie naraz – ja przygotowuję zwykle kilka różnych smaków.

Klasyczny, z bazylią i ze świeżą kolendrą

5. Na koniec posypujemy ostrą papryką, polewamy po wierzchu oliwą, próbujemy... w razie potrzeby doprawiamy.

Gotowe!

Na koniec kilka porad:

  • Naprawdę warto zainwestować w dobry blender. Im lepsze urządzenie, tym jakość pasty lepsza. Nie powinno być grudek, niezmielonych ziaren.
  • Hummus można przechowywać w lodówce – starannie przykryty warstewką oliwy.
  • Hummus można mrozić. Polecam rozłożyć go do niewielkich pojemniczków, szczelnie zamknąć.
  • Tahini to prosta pasta z sezamu. Można zrobić samemu –  wystarczy sezam, oliwa i woda źródlana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Ściana , Blogger